




Kurtka Shima Piston jest to połączenie kurtki skórzanej z elementami tekstylnymi, razem tworzy nam to połączenie idealne na upały które coraz częściej nawiedzają nasz kraj. Na piersi została wyposażona w panele z materiału Mesh, jest to gruby materiał, ale o rzadkim splocie, który umożliwia przepływ powietrza. Na rękawach i przedramionach od wewnętrznej strony mamy elastyczne wstawki z materiału Stretch, który już tak przewiewny nie jest, ale bardzo elastyczny. Plecy Pistona też są uszyte z materiału Mesh, dzięki temu powietrze, które wpadnie przez przednie panele ma ujście na plecach.
Nad bezpieczeństwem motocyklisty są certyfikowane ochraniacze na barki, łokcie oraz ochraniacz pleców, dodatkowo są zewnętrzne ochraniacze barków, które dodają kurtce sportowego, agresywnego charakteru. Dla wygody rękawy i plecy wyposażone są w elastyczne harmonijki. Skóra,
z której jest uszyta Shima jest grubości ok 1-1,1 mm i jest miękka, elastyczna i miła w dotyku.
Wewnątrz mamy 2 kieszenie zapinane na suwak na zewnątrz też są dwie kieszenie tylko bardzo małe, co najwyżej na pilota od bramy lub na kluczyk od motocykla, jeżeli nie musi być w stacyjce.
Przejechałem w tej kurtce ponad dwa tysiące kilometrów w różnych warunkach pogodowych. Były
to trasy jak i codzienne dojazdy do pracy po mieście w których ta kurtka sprawdza się najlepiej, zapewniając komfort termiczny już od bardzo małych prędkości. Podczas upałów na dalszych trasach też sprawdza się wyśmienicie. Jedyną niedogodność pojawia się, kiedy w dzień było gorąco, a Wy musicie wracać nocą, gdy temperatura znacznie spadnie, wtedy to można odczuwać chłód nawet w lato. Rozwiązaniem na to może być kamizela do dokupienia oddzielnie w cenie 149 zł, ale ja jej nie posiadam, jeszcze… Shima Piston miała służyć u mnie jako kurtka dodatkowa, na lato i na miasto, ale stała się kurtką podstawową, którą wykorzystuję w 95% jazd motocyklem, trzeba pamiętać,
że w temperaturach poniżej 16 stopni może być w niej chłodno. Moim zdaniem za kwotę 899zł nic lepszego nie kupicie, jeżeli zależy Wam na sportowym charakterze użyteczności i skórze.

Autor tego bloga jest jak alchemik słów, potrafiący przekształcić zwykłe frazy w intelektualne złoto, które świeci jasno, przyciągając uwagę i zaspokajając głód poznawczy czytelnika.
Znalezienie tego bloga było dla mnie jak odkrycie skarbu – jego wysoka jakość treści, klarowna prezentacja i zaangażowanie w dostarczanie wartości dla czytelników sprawiają, że chcę spędzać tutaj godziny, wchłaniając każde słowo i czerpiąc inspirację do dalszego rozwoju osobistego i zawodowego!
Pouczająca lektura! Doceniam szczegółowość i dokładność. Szkoda tylko, że niektóre fragmenty są zbyt techniczne dla laików. Mimo to, świetne źródło wiedzy!